Dodane dnia: 18.07.2017

Wywiad: Greta Gulsen

Greta Gulsen to Autorka powieści, która nosi tytuł Jak Feniks z Popiołów. Premiera datowana jest na 21.07.2017 roku w wydawnictwie Czarna Kawa. Jest to pozycja, którą Agencja Runa patronuje, stąd też wywiad przed premierą, bo postanowiłam wcześniej opublikować, a na sekretnym tropie pojawi się nie tylko kolejny wywiad z Gretą Gulsen w roli głównej i oczywiście recenzja tej powieści także na st.

Agencja Runa: Jak Feniks z Popiołów to Pani debiutancka powieść. Skąd pomysł na taką tematykę powieści i czego od tej pozycji Pani oczekiwała?
Greta Gulsen: Warto wspomnieć, że pierwsza część książki była pierwotnie fanowskim opowiadaniem o lekarzach z Leśnej Góry. Z czasem jednak zaczęłam rozumieć, że chcę od pisania czegoś więcej, że blog już mi nie wystarcza. Postanowiłam zaryzykować wydanie. Wiedziałam jednak, że w takiej wersji jaką wtedy dysponowałam, powieść raczej nie ma szans się wybić. Przerobiłam, więc pierwszą część tak, by nie przypominała treści z serialu, a pozostałe dwie po prostu dopisałam. Czego od niej oczekiwałam? Chciałam, żeby dała ludziom do myślenia. W Polsce niestety dzieje się źle i to już od dłuższego czasu. Staliśmy się krajem bez zasad i wartości, w którym nie szanuje się drugiego człowieka. Nie jestem idealistką i wiem, że jedną powieścią raczej nie zmienię narodu, a ci, których ta powieść najbardziej dotyczy i tak jej pewnie nie przeczytają. Jednak byłam i jestem przekonana, że to co robię jest właściwie, że może nie „nawrócę” od razu tysięcy, ale jeśli choć jeden człowiek dzięki mojej książce zastanowi się nad sobą to chyba warto, prawda?

Agencja Runa: Temat powieści z pewnością nie łatwy. Co Panią inspirowało przy pisaniu tej książki i jakie wnioski przy tym Pani wysunęła?
Greta Gulsen: Moją książkę napisało życie, gdyż jak wspomniałam wyżej, chciałam nakłonić czytelnika do refleksji. Tak więc tematy były z życia wzięte. Wnioski natomiast były bardzo bolesne i przygnębiające… Nasze społeczeństwo dziczeje.

Agencja Runa: Czytelnik nie wiedząc, czego może się spodziewać po Pani powieści, co mogłaby Pani powiedzieć o tej książce na tyle, aby zainteresować, ale nie spojlerować?
Greta Gulsen: Opowiada o medycynie, lecz nie jest to powieść medyczna. Traktuje o międzywojniu, ale nie jest powieścią historyczną. Na pewno jednak jest to opowieść filozoficzna, więc nie zadowoli każdego.

Agencja Runa: Jak Pani wspomina prace nad swoją debiutancką powieścią?
Greta Gulsen: Jak Feniks z popiołów powstawała ponad dwa lata. Obecna koncepcja rodziła się w mojej głowie bardzo powoli i nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie fakt, że okres, w którym przychodziła na świat był czasem dla mnie ciężkim. Właściwie tylko pisanie dawało mi wtedy pozytywną odskocznię od nieciekawej rzeczywistości.

Agencja Runa: Jeśli chciałaby Pani coś napisać, to byłoby to na wzór Jak Feniks z Popiołów czy już zupełnie coś innego?
Greta Gulsen: Ciągle piszę. W planach jest już kilka nowych historii i muszę powiedzieć, że absolutnie sobie nie wyobrażam, aby którakolwiek z nich mogła odbiegać od Jak Feniks z popiołów. Pisanie traktuję jak misję. Mogę się domyślać, że w pytaniu chodzi o wzbudzanie kontrowersji i poruszanie tematów tabu. Odpowiadam, więc… Owszem, moje książki takie właśnie będą, bo w polskiej literaturze zdecydowanie brak jest wartościowych pozycji. Mamy całą masę romansów, kryminałów i powieści obyczajowych, jednakże tylko z niewielkiej ilości z nich czytelnik mógłby wynieść coś dobrego. Myślę, że nie będzie to nadużyciem jeśli zdradzę, że kolejne powieści mojego autorstwa bardzo szeroko będą opisywać tematykę miłości homoseksualnej, a ściślej miłości dwóch mężczyzn. Pomysł świeży, ale już teraz wiem, że na jednej takiej historii się nie skończy. Obserwuję ten świat już ponad dwadzieścia lat i widzę jak bardzo Polska odstaje na tle innych państw. Na zachodzie nikogo nie gorszy widok pary lesbijek, czy gejów u nas wciąż ten temat wzbudza skrajne emocje. Od razu nasuwa się pytanie o powody tych różnic, prawda? Polacy boją się homoseksualizmu. Tego, że nagle mogliby odkryć geja lub lesbijkę w sobie. Prawda dla niektórych może być bardzo brutalna – każdy z nas (heteroseksualistów) jest po trosze homoseksualny czy nam się to podoba, czy nie. Poza tym Polakom brak jest wiedzy odnośnie tego zjawiska. Za granicą ogromną rolę uświadamiającą odgrywają seriale (norweski SKAM czy amerykański EYEWITNESS). U nas czegoś takiego nie ma, choć tak wiele mówi się o misji telewizji publicznej. Przykro mi, ale wypełniania tej misji przez telewizję po prostu nie widzę. Całe szczęście jest internet i mamy dostęp do treści zagranicznych.
Konkludując, uważam, że jeśli mogę spróbować coś zmienić, to zrobię to i basta. Potrzebujemy zmian i to kolosalnych. Musimy wyjść z ciemnogrodu!

Agencja Runa: I na koniec jeszcze pytanie. Mówi się, że pisanie to trudny kawałek sztuki. Co o tym Pani sądzi?
Greta Gulsen: Trzeba sobie jasno powiedzieć, że nie każde pisanie się do sztuki zalicza. Jeśli jednak ktoś uprawia literaturę z miłości do sztuki, a nie z chęci zysku to nic nie jest trudne.

Agencja Runa: Dziękuję za wywiad