Dodane dnia: 18.01.2017

Wywiad: Monika Glibowska

Monika Glibowska to młoda pisarka, której debiutem jest Andumênia: Przebudzenie wydanym nakładem wydawnictwa Czwarta Strona. Powieść ta otwiera cykl Andumênia.

Agencja Runa: Andumênia to Pani debiut. Jak narodził się pomysł na tę książkę? I co Panią zainspirowało do napisania?
Monika Glibowska: Pomysł na Andumênię pojawił się kilkanaście lat temu. Pamiętam, że zadziałał efekt kuli śnieżnej: jedna scena rozmowy między rywalizującymi ze sobą generałami May i Albinem rozrosła się nagle do projektu sagi.
Pomysły na kolejne opowiadania i powieści przychodzą same, ponieważ moja wyobraźnia nieustannie pracuje. Usłyszanym przypadkiem słowom dopisuję w myślach dialogi, ciekawe zjawiska opatruję baśniowymi opisami. Zawsze szukam piękna w otoczeniu – w krajobrazie, architekturze, sztuce czy w codzienności – i właśnie to subiektywnie rozumiane piękno mnie inspiruje.

Agencja Runa: Andumênia to powieść fantasy. Dlaczego ten gatunek?
Monika Glibowska: Jako czytelniczka chętnie sięgam po kryminały. Na półkach mam książki tylko kilku autorów fantastyki, m.in. J. R. R. Tolkiena i J. L. Borgesa, ale są to pisarze, których twórczość wywarła na mnie wrażenie. Zawsze gdy próbuję napisać opowiadanie kryminalne, prędzej czy później wnika w nie magia lub niezwykłe zjawisko. Moja niesforna wyobraźnia niezmiennie skłania się ku światom fantasy.

Agencja Runa: Pisząc powieść nie zawsze jest łatwo i przyjemnie. Z czym miała Pani problem przy pisaniu swojej książki? I czego stara się Pani unikać?
Monika Glibowska: Tworzenie świata Andumênii było dla mnie czystą przyjemnością. Uwielbiam zabawę słowem i zupełnie nie przeszkadza mi kilkakrotne poprawianie jednego zdania. Jedyne, czego mi brakuje, to czas na bardziej regularne pisanie i pracę nad warsztatem. A staram się unikać sztampy i monotonii stylu.

Agencja Runa: Jeśli miałaby Pani możliwość doradzić innej osobie przy tekście, co Pani wówczas powie?
Monika Glibowska: Stawiam pierwsze kroki w świecie literackim, wciąż rozwijam własny warsztat i myślę, że to stanowczo za wcześnie, bym mogła udzielać porad. Ale głęboko wierzę w to, że dobry pisarz jest też aktywnym czytelnikiem. Im więcej utworów wybitnych autorów poznajemy, tym szerszym zasobem słownictwa i środków stylistycznych operujemy. Nie mówiąc już o tym, jak wspaniale poszerzają się horyzonty naszej wyobraźni. Warto również być czytelnikiem własnej twórczości – powrót do tekstu po kilku tygodniach od jego napisania pozwala na przyjrzenie się mu z perspektywy i dostrzeżenie niedociągnięć.

<Agencja Runa: I ostatnie pytanie. Czy ma Pani plany na inne powieści?
Monika Glibowska: Andumênia: Przebudzenie jest początkiem serii. Druga część ukaże się nakładem Wydawnictwa Czwarta Strona jeszcze w tym roku. Mam mnóstwo pomysłów i sprecyzowane plany na kolejne powieści, nie tylko z gatunku fantasy. Nie mogę się już doczekać ich realizacji.

Agencja Runa: dziękuję za wywiad.