Dodane dnia: 11.12.2016

Wywiad: Radosław Lewandowski

Kogoś interesują Wikingowie i przy okazji skandynawskie mitologie? Ktoś chętny? Jeśli tak, to może spodobać się ten wywiad z polskim Autorem cykli książek o Wikingach oraz Yggdrasil, które jednoznacznie nawiązują w te północne klimaty.Radosław Lewandowski zgodził się odpowiedzieć na kilka pytań dotyczących właśnie tychże powieści. Poniższe zdjęcia są otrzymane od samego Pisarza, za co serdecznie dziękuję.


Agencja Runa: Jest Pan autorem kilku powieści, w tym cyklu o Wikingach. Dlaczego akurat taka tematyka?
Radosław Lewandowski: A dlaczego nie? W czym są gorsi jako temat powieści, od starożytnych Greków i Rzymian? A tak całkiem poważnie, to trochę przypadek.
Już w pierwszej mojej powieści pt. Yggdrasil Struny czasu pojawiają się wikingowie. Wprawdzie to powieść fantastyczna, ale znalazło się w niej miejsce dla dziesięciowiecznych Skandynawów. Przeniosłem polską wioskę o trzydzieści tysięcy lat w przeszłość. Wraz z chłopami, trafili do paleolitu książęcy najemnicy.
Trylogia Wikingowie była naturalną kontynuacją. Co ciekawe, zachowałem się jak George Lucas i połączyłem ze sobą te dwa cykle książek. Kto z czytelników Wikingów - powieści czysto historycznej - chciałby dowiedzieć się jak potoczyły się „dorosłe” losy Eryka syna Eryka Zwycięskiego, powinien sięgnąć po książki Yggdrasil Struny czasu i Yggdrasil Exodus - czystą fantastykę.

Agencja Runa: Yggdrasil w mitologii skandynawskiej było Drzewem Starszego czyli Odyna, lecz u Pana jest to cykl, który rozpoczyna się powieścią Struny Czasu. Może Pan opisać, o czym jest ta seria i co spowodowało, że rozpoczął Pan pracę nad tym?
Radosław Lewandowski: Yggdrasil – jesion, łączący wszystkie światy nordyckiej mitologii. Nazwa Yggdrasil dosłownie oznacza koń Yggra, czyli koń Odyna, którego jednym z imion jest Yggr (Straszliwy). Na szczycie drzewa siedział ogromny orzeł (na którego czole usadowił się jastrząb), który podmuchem swoich skrzydeł powodował powstawanie wiatrów nad światami. Innym znaczeniem nazwy Yggdrasil jest – Ja Nosiciel – gdyż do tego drzewa przybił się własną włócznią Odyn, by zyskać duszę.
Zawsze chciałem napisać powieść o podróżach w czasie. Takie marzenie, które w końcu udało się spełnić. Przeniosłem bezpowrotnie trzydzieści tysięcy lat w przeszłość, całą dziesięciowieczną wioskę. Seria o wikingach, była naturalną kontynuacją. Swoją drogą, jaki dowcip mają wikingowie?….. Toporny :-) To tak jak u mnie – znajdziecie ten dowcip w moich opowieściach.
To książki o życiu tego dzielnego ludu, jego wierzeniach i strachach, bogach i demonach.. Pierwsza część to między innymi zderzenie chrześcijaństwa i wierzeń staroskandynawskich. Jest też dużo walki, sporo seksu – samo życie. Jak we wszystkich częściach, zresztą. Akcja drugiego tomu rozgrywa się Ameryce Północnej. Tutaj spotykają się wybuchowo wierzenia wikingów z wierzeniami Indian. A przecież jest udowodnione, iż to Skandynawowie w X wieku, jako pierwsi Europejczycy postawili stopę na tym kontynencie. Trzecia część, która jeszcze nie ukazała się drukiem, to z kolei Europa Wschodnia. I mamy do czynienia z kulturą wikińską, indiańską, słowiańską i chrześcijańską. Scena finałowa w stolicy Bizancjum – Konstantynopolu (dzisiejszy Stambuł), więc będzie się działo. Podkreślę jednak, że przygody te, choć fikcyjne, oparte są jak wszystkie watki w moich historycznych powieściach, na źródłach. Z tego powodu, w mojej ocenie te książki mają dużą wartość dydaktyczną. Nie przesądzam, czy powinny być obowiązkową lekturą na lekcjach historii, ale… :-)

Agencja Runa: Przypuszczam, iż jeszcze nie jedną powieść Pan napisze i wyda. Jakie historie chce Pan stworzyć bądź już są w trakcie tworzenia? Nie chodzi mi o spojler, ale o ogólny zarys tego, co można się spodziewać.
Radosław Lewandowski: Pojawia się możliwość (zapotrzebowanie) z wydawnictwa na czwartą część Wikingów. Byłaby to więc, pierwsza na świecie czterotomowa trylogia :-)
Jestem w trakcie przygodowej powieści współczesnej, takich „Poszukiwaczy zaginionej Arki”. Koncepcja: polscy archeolodzy (studenci Uniwersytetu Warszawskiego), odkryją na Islandii…. Będzie to połączenie przygody z archeologią, zagadek z mam nadzieję, zaskakującym zakończeniem. Książka się pisze i szukam na nią wydawcy. Pozostaje jeszcze trzecia część cyklu Yggdrasil. Dwie pierwsze: Struny czasu i Exodus spotkały się z dobrym przyjęciem czytelników.

Agencja Runa: Inspiracja przy pisaniu dla każdego pisarza jest inna. A Pan czym się inspiruje, gdy pisze książki?
Radosław Lewandowski: Przeczytanymi książkami i historią. Powiem może truizm, ale jeśli ktoś chce pisać, musi czytać, czytać i czytać.

Agencja Runa: Wiadomo, że pisanie powieści nie jest łatwe, jeśli powieść ta ma być dobra. Czego Pan stara się unikać przy pisaniu danej powieści?
Radosław Lewandowski: Przewidywalnych zakończeń. Co nie znaczy jednak, iż moje powieści są oderwane od rzeczywistości. Nawet fantastyka musi być prawdopodobna. Proszę sobie wyobrazić, że piszę o strasznym różowym pluszowym smoku, który ziejąc ogniem pożera wieśniaków. Zgrzyta? :-)


Agencja Runa: Jeśli miałby Pan możliwość napisania książki w innej tematyce niż w tej, którą Pan obecnie pisze czyli Skandynawia i na przykład miałby Pan do napisania o Piratach bądź Templariuszach, napisałby Pan taką książkę?
Radosław Lewandowski: Pewnie. Choć zbieranie materiałów do takiej powieści trwa bardzo długo. Jeśli bierzemy się za nowy obszar, potrzebny jest głębszy i bardziej czasochłonny research.


Agencja Runa: Dziękuję za wywiad.
Radosław Lewandowski: Również dziękuję.