Dodane dnia: 17.11.2016

Wywiad: Anna Gręda

Powrót z kolejnym wywiadem polskiej pisarki Anny Grędy, z którą Agencja ma zaszczyt współpracować pod kątem graficznym. Choć logo Agencji zostało wykonane przez założyciela Agencji, gdyż jest to proste, tak inne projekty graficzne, które wymagają większych zasobów umiejętności graficznych, jak choćby zakładki do książek, będą już robione w oparciu o współpracę z firmą GRAFI.

Agencja Runa: W swoim dorobku literackim ma Pani wydanych kilka książek. Skąd Pani czerpie inspirację do pisania? I czy ma Pani jakiegoś faworyta wśród własnych bohaterów?
Anna Gręda:
Moją inspiracją jest przede wszystkim muzyka – niekiedy tylko dzięki ulubionym piosenkom potrafię odnaleźć wenę twórczą, która pomaga mi dokończyć rozdział, jednak zdarzają się także momenty, gdy dane dzieło zostaje napisane na podstawie piosenki, jest nią zainspirowane. Opowiadanie Królowa Motyli, które można odnaleźć w Internecie, powstało po wielokrotnym rozmyślaniu nad utworem Where butterflies never dies zespołu Broken Iris.

Agencja Runa: Ogar Boga to pierwszy cykl, jaki Pani napisała, bo wcześniejsze pozycje były jednotomowymi powieściami. Dlaczego akurat taki tytuł serii? Jaki jest ogólny zarys?
Anna Gręda:
Ten tytuł wpadł mi do głowy w trakcie pisania i mocno odnosi się do fabuły książki, a właściwie do głównej bohaterki. Seria opowiada o Kirze Santiago, twardej i silnej zabójczyni, która jest postrzegana przez środowisko nadnaturalnych istot jako jeden z najniebezpieczniejszych drapieżników. Jest ona wyjątkową hybrydą wampira i wilkołaka, ma niezwykłe cechy i moc, która czynią ją oraz jej przygody wyjątkowymi. W całej trylogii wyraźnie widać, jak Kira odkrywa siłę przyjaźni, miłości i odzyskuje dawno stracone człowieczeństwo. Często przez to zostaje zraniona, jednak walczy o to, by pozostawić w sobie cząstkę ludzkich uczuć oraz odruchów.

Agencja Runa: Skoro już mowa o cyklach, to ma Pani jakieś pomysły na inne serie książkowe? Anna Gręda: Mam zamiar kontynuować opowieści ze świata wykreowanego w trylogii Ogar Boga – opowiedzieć historie bohaterów, których czytelnicy poznali w tej serii, a których należałoby poznać bliżej, bo to naprawdę barwne postacie.

Agencja Runa: Co lepiej pisać: jednotomowe czy wielotomowe powieści? W których lepiej się Pani czuje?
Anna Gręda:
Za każdym razem, gdy myślę o napisaniu jednotomowej powieści, po jakimś czasie zawsze staje się ona częścią cyklu. Chyba po prostu trudno mi jest rozstać się z bohaterami, do których przywiązuję się w trakcie pisania.

Agencja Runa: Pierwsza powieść Róża z Irlandii została wydana w 2010 roku w wydawnictwie Radwan, lecz w 2016 już jako self – publishing. Warto zatem wydawać self czy jednak poszukać wydawnictwa? Lepiej dla Pani wydawać w self czy w wydawnictwie?
Anna Gręda:
Dotychczas lepsze było dla mnie wydawanie w wydawnictwie, jednak ostatnio powoli przekonuję się do self-publishingu, chociaż na pewno w jego przypadku trudniej jest się wypromować.

Agencja Runa: Jak Pani myśli, czy łatwo wybić się debiutantowi wśród innych pisarzy czy z roku na rok jest już coraz ciężej?
Anna Gręda:
Cóż, na pewno trudno napisać coś, co zaskoczyłoby czytelnika i skłoniło do zasięgnięcia po daną powieść. Część ludzi z ograniczonym zaufaniem interesuje się książkami debiutanckimi, tak więc żeby się wybić, potrzebna jest niebanalna fabuła, element zaskoczenia i oczywiście promocja ze strony zarówno autora, jak i wydawnictwa – wszakże samo wydanie książki nie gwarantuje natychmiastowego sukcesu na rynku literackim.

Agencja Runa: Napisała Pani już nie jedną powieść. Co więc potrzeba osobie, która zaczyna pisać i wytrwała do końca napisania swego tekstu?
Anna Gręda:
Na pewno determinacji i przede wszystkim pasji. Dla mnie niewyobrażalne byłoby potraktować pisanie książki i dokończenie jej jako obowiązku lub jakiegoś rodzaju męki. Pisanie trzeba lubić, a nawet powiem kochać, by pasja sama doprowadziła tworzącego do końca powieści.

Agencja Runa: Jak Pani uważa, dlaczego warto pisać i tworzyć zupełnie nowe historie?
Anna Gręda:
Dzięki pisaniu można tworzyć niesamowite, nawet niewiarygodne i niemożliwe historie, a także niezwykłych bohaterów o różnorakich charakterach. Tworzę wszystko od zera, od białej kartki, aż powstaje świat literacki, w którym może zatopić się każdy czytelnik i oderwać się od szarej rzeczywistości.

Agencja Runa: Od których książek zaczęła się Pani przygoda z pisaniem? Jaki jest Pani ulubiony pisarz i pisarka?
Anna Gręda:
Wszystko zaczęło się od twórczości Nory Roberts, której powieści do dzisiaj uwielbiam. Zawsze podziwiałam jej styl, a nawet próbowałam go naśladować, ale po jakimś czasie zrozumiałam, że piszę po swojemu i to jest jeszcze lepsze niż próba kopiowania ulubionej autorki / autorów. Chciałam pisać romanse, ale ostatecznie wybrałam urban fantasy, chociaż przyznam, że w każdej mojej powieści można odnaleźć wątek romantyczny. Oprócz książek Nory Roberts, lubię twórczość Tami Hoag, Karen Rose, Anne Bishop, a także Petera V. Bretta.

Agencja Runa: Co sądzi Pani o blogerach/vlogerach oceniających różne książki czy też inne rzeczy związane z kulturą np. filmy?
Anna Gręda:
Recenzje książek pozwalają czytelnikom poznać opinię różnych ludzi i porównać je przed lekturą książki, lub także po jej przeczytaniu. Wiadomo, każdy człowiek lubi coś innego i kiedy jednemu blogerowi dana powieści bardzo się podoba, inny bloger może powiedzieć za to, że nic mu się w niej nie podoba. Opinie zależą od ludzi, które je wystawiają. Jeśli chodzi o pisarzy sprawdzających recenzje własnych powieści, według mnie czasami dobrze poczytać i przeanalizować także mniej pozytywne opinie, aby wiedzieć, jakie błędy popełniło się podczas pisania książki lub co można by poprawić, by przyciągnąć większą liczbę czytelników.

Agencja Runa: Dziękuję za wywiad